Propozycje do założeń programowych
„Strategii rozwoju sportu w Rudzie Śląskiej do roku 2020”
Ruda Śląska to miasto o sporym kapitale ludzkim, niemałych (przed rokiem 2011) nakładach na sport oraz kulturę fizyczną, lecz z podstarzałą i rozproszoną bazą sportową.
Dyskusja podczas posiedzeń Rady Sportu, w temacie opracowania strategii rozwoju na najbliższe lata, ogranicza się w chwili obecnej do wzajemnego udowadniania stronom niewątpliwego sporu, które dyscypliny należy objąć priorytetem oraz czy nadrzędną jest inwestycja w bazę sportową i masowość, czy też kapitał ludzki , szkolenie i związane z nim wyniki sportowe.
Oczywiście wszystkie składniki są równie ważne, a jeden bez drugiego się wyklucza.
Słowny ping-pong do niczego konstruktywnego nie prowadzi, tym bardziej że postawa strony opiniującej możliwości finansowe miasta, przedstawia pesymistyczną wizję rozwojową, tworząc tym samym w uczestnikach spotkań poczucie bezradności.
Zdecydowana większość pomysłów i postulatów przedstawicieli klubów sportowych, związana jest ze zwiększeniem nakładów finansowych na sport. Jednak przy bardzo ograniczonych możliwościach budżetowych w chwili obecnej, kierunki i priorytety wyznaczone do roku 2020, powinny stanowić jedynie „koło zamachowe” do prowadzonych z impetem inwestycji i działań w latach kolejnych.
Logicznym również jest, aby opracowane schematy były spójne z tym co wyznacza cały region, czyli „Strategia rozwoju sportu w województwie śląskim do roku 2020”
Diagnoza stanu posiadania
Zastanawiając się nad oceną stanu posiadania rudzkiego sportu, w kontekście realnego zagospodarowania regionalnej oraz ogólnopolskiej przestrzeni medialnej, rzuca się w oczy jedna prawidłowość - nie widać i słychać w niej naszych klubów.
Poza niewątpliwym rodzynkiem jakim była Otylia Jędrzejczak, zdobyciem Pucharu Polski przez szczypiornistki Zgody, a ponadto pasjonującymi widowiskami koszykarskiej Pogoni oraz prestiżowymi występami w II lidze piłkarzy Grunwaldu, trudno o pozytywy w tym względzie.
Oczywiście można mnożyć przykłady bardzo wartościowych wyników rudzkich sportowców, jednak jeżeli dyskutujemy o sporcie nowoczesnym, to wymiernikiem stanu posiadania jest obecność w mediach, a nie punkty liczone według wskaźników nie koniecznie uniwersalnych i obiektywnych.
Często wracamy do dalekiej historii, by pochwalić się osiągnięciami sprzed wielu lat. Oczywiście, te często odległe w czasie sukcesy należy pielęgnować i przypominać dzisiejszej młodzieży, ale główny nacisk trzeba położyć na to, co już w chwili obecnej przynosi innym gminom (czasem nawet wioskom) powody do radości i dumy.
Niewątpliwie nie odstajemy od krajowej normy w kreowaniu mody na ładny, szczupły wygląd.
Z obserwacji wynika, że tworzy się moda na rolki, łyżwiarstwo, czy też maszerujące osoby z kijkami, a rowerzyści i biegacze to od lat stały widok na ośrodkach sportowych.
Od czego zatem zacząć, aby oprócz mody na sport, zaistnieć w środkach masowego przekazu i rozwijać się zgodnie z duchem czasu, a nie według kart historii?
Nasuwa się myśl, że należałoby zacząć od budowy lub rozbudowy infrastruktury sportowej.
Skąd jednak wziąć na to środki i w co zainwestować? Przecież nie ulega wątpliwości, że przedstawiciele piłki nożnej będą optować za budową boisk z zapleczem o wymogach licencyjnych, dyscyplinom halowym marzy się z pewnością rudzki, mały „spodek”, a lekkoatletom stadion na miarę bydgoskiej Zawiszy...
Baza sportowa – promocja poprzez rozwój infrastruktury
Sport, szczególnie ten zawodowy , i to co z nim związane stanowi olbrzymi rynek. Do jego uprawiania potrzebne są odpowiednie obiekty, których budowa może wiązać się z ożywieniem w branży budowlanej. Ponadto każdy obiekt wysokiej klasy winien być odpowiednio zarządzany, aby
w miarę możliwości przynosił dochody. Obiekty sportowe mogą gościć nie tylko imprezy stricte sportowe, ale także różnego rodzaju wydarzenia kulturalne. Wydarzenia takie dają możliwość szerokiej prezentacji miasta, jego walorów, potencjału organizacyjnego.
Decyzje o polepszeniu standardów bazy sportowo - rekreacyjnej na najbliższe lata, powinny ograniczyć się do inwestycji w rozwój trzech ośrodków, które skupiałyby wokół siebie wszystkie podmioty odpowiedzialne za edukację sportową w danym regionie miasta (pobliskie szkoły, kluby, stowarzyszenia, świetlice, itp..)
Ośrodki powinny być niezależne od siebie, rozbudowywane i zarządzane w sposób zgodny z lokalnymi potrzebami, które wsparte własnymi inicjatywami, muszą określić w tym momencie przedstawiciele poszczególnych podmiotów. Opracować systemowy schemat rozwoju, poparty argumentacją marketingową, sportową i społeczną, ze wskazaniem na możliwości pozyskania inwestorów, niezbędnych do dalszego progresu w tym względzie.
Każdy ośrodek powinien posiadać pracownika odpowiedzialnego za marketing oraz osobę koordynującą poczynania w sferze organizacyjno – sportowo – kulturalnej. Muszą to być dobrze opłacani fachowcy, przede wszystkim obiektywni i nie uwikłani w lokalne gierki.
Należy wskazać ile i w jakich sektorach istnieją możliwości poczynienia oszczędności oraz w jaki sposób, odmienny od oczywistego ( np. sprzedaż biletów wstępu ), zarządca zamierza pozyskiwać fundusze na rozwój.
Nie uniknie się w tej mierze wsparcia ze strony budżetu miasta, aczkolwiek można to zrobić w sposób bezgotówkowy, regulując oczywiste potrzeby egzystencjalne (np. energia el.,woda, gaz, opał, itp.).
Okrężne formy wspierania utrzymania bazy, jakie można zaobserwować do tej pory (np. MOSiR, czy też ostatni pomysł ze spółkami miejskimi) budzą szereg wątpliwości, cechując się ponadto sporym ładunkiem politycznym a nie merytorycznym.
Obiekty wykraczające poza powyższy schemat organizacyjny powinien przejąć i administrować MOSiR, z zadaniem dostosowania ich do potrzeb lokalnej rekreacji i sportu szkolnego, ograniczając jednocześnie skalę i zakres zagospodarowania przestrzeni użytkowej do niezbędnego minimum (z wyłączeniem klubów piłkarskich, które skutecznie gospodarują własną bazą sportową).
Przy logicznym, konsekwentnym i skutecznym podnoszeniu standardów poszczególnych ośrodków, w latach następnych priorytetem należałoby objąć budowę nowoczesnej hali widowisko – sportowej, gdyż siatkówka, koszykówka, czy też piłka ręczna stanowią o sile nowoczesnego sportu, a Ruda Śląska posiada w tej mierze spory potencjał.
Ta inwestycja jeszcze bardziej wzmoże zainteresowanie określoną dyscypliną sportu, zarówno wśród swoich potencjalnych następców, jak również ewentualnych sponsorów, dzięki czemu łatwiejsze stanie się szkolenie następców znanych i cenionych postaci sportowych. Większe zainteresowanie sportem wśród młodzieży, a z drugiej strony większe możliwości finansowania sportu winny przekładać się w przyszłości na pojawienie się gwiazd, a w rezultacie wzrost funkcji promocyjnej sportu.
Sport sam w sobie zwykle nie jest dochodowy, ale przy odpowiednim wykorzystaniu potencjału jaki w sobie kryje, może pełnić olbrzymią pośrednią rolę gospodarczą, poprzez napędzanie koniunktury w takich branżach jak turystyka, hotelarstwo, gastronomia, czy biznes związany z pamiątkami i gadżetami sportowymi.
Z kolei prestiżowe wydarzenia - widowiska sportowe, to element pozytywnie wpływający na wizerunek miasta.
W latach 1994 – 1998 byłem graczem klubu hokejowego z Torunia. Kończąc kontrakt i opuszczając Gród Kopernika, miałem świadomość atrakcyjności miasta pod względem turystycznym, ale również ogromnej chęci uczestnictwa lokalnej społeczności w dużych wydarzeniach kulturalno – sportowych.
Z kulturą nie było problemu, jednak w drugim aspekcie, nie pokrywało się to z przystosowaniem infrastruktury do ambicji i celów stawianych sobie w tym względzie przez ówczesne władze miejskie.
W okresie późniejszym cyklicznie przyjeżdżałem do Torunia jako zawodnik, czy też gościłem u znajomych.
Wiele mówiono wówczas o problemach, które w chwili obecnej dotyczą Rudy Śląskiej. Nie działo się prawie nic w zakresie budowy, czy też rozbudowy bazy rekreacyjno – sportowej.
To była tzw. cisza przed burzą.
Otwarte głowy i optymistyczne wizje spowodowały, że goszcząc 2 lata temu na Mistrzostwa Świata w hokeju na lodzie przecierałem oczy ze zdumienia.
Odbudowany kameralny stadion do piłki nożnej - z oświetleniem, pełnowymiarowe – ze sztuczną nawierzchnią - boisko do hokeja na trawie (również oświetlone), piękny – wybudowany nakładem
prawie 100 mln złotych z kasy miejskiej - stadion żużlowy, rozpoczęta budowa hali widowiskowo – sportowej, odnowiona w ogromnym stopniu hala lodowa i niejako „doklejone” do niej drugie - kryte lodowisko, obecnie 17 „orlików”, pływalnie kryte przy każdej większej szkole...
Toruń to wprawdzie miasto wojewódzkie, lecz posiadające 200 tys. mieszkańców. Potencjał Rudy Śląskiej jest jedynie o 1/4 mniejszy, więc nie miejmy kompleksów i budujmy optymistyczny wariant strategii w zakresie infrastruktury, otwarty na nowoczesność i wyzbyty zbędnej zachowawczości oraz koniunkturalności.
Podział dyscyplin – promocja, gospodarka, jakość szkolenia, kibice
Wyzbycie się egoizmów i partykularnych interesów będzie kluczowe dla opracowania programu rozwoju sportu w Rudzie Śląskiej również w tym zakresie.
Podział na lepszych i gorszych ma stanowić preambułę do wszelkich wiążących postanowień.
Trudno nie zgodzić się, że pewne kryteria w tym względzie należy określić i rzeczowa dyskusja jest jak najbardziej na miejscu. Jednak w kwestii podejmowania konkretnych wniosków i decyzji nie mogą brać udziału włodarze zainteresowanych klubów, gdyż Ich opinie w większości będą pozbawione podstawowych cech obiektywizmu.
Zmiany muszą nastąpić, lecz skala i klucz, którym należy się kierować, powinien być nieco odmienny, od proponowanego przez niektórych członków Rady Sportu, a także nie wynikający z koneksji i częstotliwości agitacji w Urzędzie Miasta.
„Strategia rozwoju sportu w województwie Śląskim do roku 2020” wskazuje na jego cztery funkcje: promocja regionu, gospodarka, społeczeństwo obywatelskie, zdrowie.
Jak widać sport oprócz swojej oczywistej roli jaką jest potrzeba rywalizacji, utrzymanie odpowiedniego poziomu sprawności fizycznej i poprawa stanu zdrowia mieszkańców, pełni także inne istotne funkcje.
Istnieje w Rudzie Śląskiej sporo dyscyplin, które w sposób oczywisty kojarzą się tylko i wyłącznie z aspektem społecznym. Z całym szacunkiem, ale sport to przede wszystkim ruch i wysiłek fizyczny a zajęcia o charakterze świetlicowo – piknikowym, należy postrzegać bardziej w sferze rekreacyjno - kulturalnej, czy też hobbystycznej.
Rozdział według tej zasady jest rozsądny i zgodny z opiniami zdecydowanej większości „Ludzi sportu”.
Po dokonaniu wstępnej selekcji, pozostają trzy funkcje, z których oczywistą – mówiącą o walorach zdrowotnych - będą spełniać wszystkie pozostałe kluby.
Pozostaje więc promocyjna i gospodarcza - dominująca już w świecie i wielu polskich miastach rola sportu.
Wystarczy włączyć telewizor by przekonać się w jakie dyscypliny sportu warto w chwili obecnej inwestować. W wydaniu krajowym dominuje piłka nożna, siatkówka i koszykówka...
Natomiast w świecie liczą się jeszcze te, które są mocno eksponowane przy okazji transmisji z Igrzysk Olimpijskich.
Nie wiadomo z jakiego powodu, ale jest w Rudzie Śląskiej grupa ludzi, która uważa, że wszyscy powinni grać w piłkę nożną. Argumentem jest popularność, medialność, masowość, tradycje, powiązania z ogromnym biznesem, itd.
Zgoda w stu procentach, chociażby z tych powodów należy w nią zainwestować w największym stopniu.
Jednak czy w tym wydaniu i formule prezentowanej do tej pory? Warto się zastanowić...
Dlaczego posiadając tak dużą ilość klubów i zawodników, w okresie wolnego rynku i młodej demokracji osiągnięć piłkarskich jest tak niewiele? Przecież pozycja tej dyscypliny sportu w Polsce i na świecie od lat nie podlega dyskusji, a walory promocyjne i gospodarcze są znane i niepodważalne mniej więcej od czasu powstania Ligi Mistrzów.
Ponadto, dlaczego na meczu np. Grunwaldu z ROW Rybnik, kibice z Rudy Śląskiej kibicują przeciwnikowi i...Górnikowi Zabrze?
Podstawowym warunkiem osiągnięcia sukcesu w sporcie jest nie ilość, a jakość.
Rudzka piłka nożna nie posiada w chwili obecnej narzędzi, do wykorzystania swojego ogromnego kapitału ludzkiego i nie realizuje w żadnej mierze działań o charakterze podniesienia jakości organizacji szkolenia i marketingu. Z kolei zaniedbana i rozproszona infrastruktura sportowa, jeszcze bardziej podjęcie tego typu zadań komplikuje.
Tylko i wyłącznie skompensowanie nakładów finansowych w jeden, centralny ośrodek piłkarski, przyniesie oczekiwane efekty, które w dalszej kolejności przyciągną sponsorów i inwestorów, co z kolei będzie stanowiło argument dla młodzieży o związaniu swojej przyszłości z klubem z Rudy Śląskiej.
Na bazie jakości i systematyczności szkolenia, łatwiej zbudować w przyszłości zespół na miarę ekstraklasy, gdyż droga w jej kierunku może być oparta w większości na własnych wychowankach.
Oczywiście istnieje problem określenia struktury podmiotu prowadzącego szkolenie, lokalizacji i zakres rozbudowy bazy sportowej, a także chyba najtrudniejszy temat podziału kompetencji.
Nie czuję się upoważniony do stanowienia szczegółowych reguł pomysłu, mając równocześnie świadomość złożoności logistycznej projektu.
Jak wiadomo kiedyś już pewne propozycje w tym zakresie padły. Wystarczy wyzbyć się uprzedzeń oraz koniunkturalności a środowisko nad wyraz bogate w autorytety sportowo – organizacyjne poradzi sobie z tą inicjatywą.
Argumenty przedstawiane w chwili obecnej za tym, by rozpocząć od inwestycji w szeroko pojętą bazę, bez określenia celów sportowych, nie posiadają cech strategicznych, a jedynie status doraźnych przywilejów. Budzi moje zdziwienie teza, że wystarczy mieć niezły stadion, spełniający wymogi licencyjne a sponsor się znajdzie i będzie np. 1 liga.
Strategiczni sponsorzy drużyn piłkarskich z czołówek gazet, to w chwili obecnej potężne koncerny, które płacąc ogromne pieniądze za reklamę - wymagają. Nie zależy im na chwilowym zaistnieniu w mediach (mogą to uczynić np. w spocie reklamowym TV). Prowadzą wieloletnie kampanie wizerunkowe, których celem jest skojarzenie firmy z pozytywnymi aspektami funkcjonowania nie tylko klubu, ale całego miasta w tej dziedzinie.
Spora ilość kibiców, wysoka jakość szkolenia, fachowcy od marketingu i zarządzania - to fundamenty podjęcia negocjacji na wysokim szczeblu finansowania klubu. Podniesienie standardów bazy sportowej, można wykonać jednym ruchem budżetowym i zrealizować go w kilka miesięcy Systemowych rozwiązań, o których mowa powyżej niekoniecznie.
Ruda Śląska szkoli przedstawicieli sporej części, wiodących konkurencji olimpijskich.
Nie ograniczajmy pola do działania dla dyscyplin, które dzisiaj być może nie stoją na firmamencie polskiego sportu, ale mają szansę stać się motorem napędowym dla całego rudzkiego sportu w przyszłości.
To trochę jak „rosyjska ruletka” decydować w obecnej sytuacji miasta, że lepiej zainwestować w piłkę ręczną a nie koszykówkę.
Ważny jest stan posiadania na dziś, lecz ten argument nie może stanowić priorytetu, w określaniu fundamentów strategii na tak dłuższy okres.
O promocyjnej roli sportu decydują w głównej mierze znane postaci sportowych aren, ale również masowość jest w tym wypadku czynnikiem znaczącym.
Obiektywne kryteria i obostrzenia rozwojowe strategii oraz brak przejawów podejmowania własnej inicjatywy w kreowaniu nowej jakości funkcjonowania Klubów i Stowarzyszeń, w sposób naturalny stworzy selekcję na tych, którzy odnajdą się w nowej rzeczywistości, oraz tych którzy oprócz wyciągania ręki do kasy miejskiej, nic ku polepszaniu swojej sytuacji nie zrobią.
Niegdyś, na wspólnym obiedzie z Mariuszem Czerkawskim, Prezydent Andrzej Stania oznajmił, że pragnie aby Ruda Śląska nie była mylona w kraju z np. Nową Rudą.
Stworzono w tym celu dziwne kampanie billboardowe, które nic prócz ponoszenia kosztów produkcji i ekspozycji w tej mierze nie zdziałały oraz kilka innych doraźnych pomysłów.
Prawdopodobnie nazwa miasta w dalszym ciągu nie jest zbyt rozpoznawalna w Polsce. Dlatego nie szukajmy „oryginalnych” rozwiązań. Te sprawdzone już są, wystarczy je wdrożyć, a utwierdza w tym względzie skuteczność wielu mniejszych od Rudy Ślaskiej gmin.
Najbliższe 8 lat to czas na weryfikacje. Następny krok, to miejmy nadzieję czas na sport w Rudzie Śląskiej przez duże „S”.
Ośrodek Sportowo Rekreacyjny w Orzegowie – społeczeństwo obywatelskie
Na bazie wcześniejszych propozycji, pragnę niejako zareklamować walory inwestycyjne w północne dzielnice Rudy Śląskiej, a konkretnie ośrodek sportowo - rekreacyjny w Orzegowie, gdyż tam należy stworzyć jedną z trzech baz szkoleniowych.
Należy nadmienić, że RTH „ZRYW” Ruda Śląska poczyniło już kroki, aby w sposób nowoczesny, idący w parze z własną inicjatywą, zaproponować niejako początek strategii rozwoju infrastruktury sportowo - rekreacyjnej dla dla w/w dzielnic.
W piśmie do Pani Prezydent Grażyny Dziedzic, przedstawiono prośbę o dialog w sprawie zadaszenia lodowiska w Orzegowie. Intencja poparta jest deklaracją ze strony głównego sponsora Klubu, o poczynieniu inwestycji w Rudzie Śląskiej wartości ok. 3 mln złotych, w momencie deklaracji ze strony wykonawczych władz miasta, o ujęciu budowy w strategicznym planie rozwoju infrastruktury sportowej. Skala inwestycji bilansowałaby się mniej więcej, z szacunkowym kosztem budowy zadaszenia. Oczywiście zdając sobie sprawę z wielu bieżących problemów finansowych miasta jest to prośba jedynie o rozpoczęcie rozmów i wstępnych deklaracji.
Oprócz użytej w piśmie argumentacji o pozyskaniu inwestora ze strony klubu hokejowego, należałoby przedstawić inne walory rozbudowy obiektu.
Z lodowiska w okresie mrożeniowym (ok. 1.12. - 15.03 każdego roku ) korzysta średnio ok. 12 tys. osób / m-c (dane m.in. z monitoringu MOSiR 2009).
To spory udział, w którym 80 % stanowią dzieci i młodzież szkolna. W przypadku zadaszenia obiektu, okres adaptacji dla w/w grupy beneficjentów wzrośnie przynajmniej o ok. 3 miesiące. Poza tym, oprócz udostępnienia w okresie letnim sztucznej płyty dla amatorów tenisa ziemnego i piłki nożnej ( choć w tym wypadku płyta jest zbyt twarda i śliska - betonowa) zaistnieje możliwość organizacji przedsięwzięć o charakterze kulturalno – rozrywkowym, bez obawy o mało sprzyjającą aurę.
Dynamiczny i nastawiony na zysk administrator obiektu, mógłby w daleko idący sposób powiększyć obecny zakres działalności sportowo - kulturalnej, jednak oczywistym warunkiem jest zatrudnienie osoby kompetentnej, o czym była mowa wcześniej.
Naturalną konsekwencją działań rozbudowy bazy, byłoby boisko piłkarskie ( orlik ), bieżnia tartanowa oraz boisko do koszykówki, a w momencie realizacji powyższych celów, podjęcie rozmów z „Ludźmi biznesu”, w temacie ulokowania własnych środków, w zaplecze sanitarno – gastronomiczno – handlowe.
W dni odbywających się zajęć szkolnych, teren zielony (trudno go nazwać boiskiem) wraz z otaczającą asfaltową bieżnią, zagospodarowują setki dzieci i młodzieży z SP 6,3 6 i 40 oraz Gimnazjum nr 5. Ponadto korzystają z obiektu ZKS „SLAVIA”, RTH „ZRYW”, łucznicy, gimnastycy, siłacze, futbol amerykański, miłośnicy rowerów, świetlice środowiskowe, amatorzy biegów oraz nord walking – u, a także okoliczne dzikie drużyny piłkarskie.
Oprócz powyższych argumentów istnieje aspekt społeczny, który staje się nadrzędną funkcją sportu w przypadku dzielnicy Orzegów.
Nie wystarczy wybrukować w nim ulic i odnowić elewacji. Społeczeństwo obywatelskie, zjednoczone wokół wspólnej idei, to szansa na odciążenie w przyszłości MOPS-u, ośrodków profilaktycznych i świetlic socjoterapeutycznych.
Stowarzyszenia sportowe budują i wzmacniają tożsamość społeczną jednostek w nie zaangażowanych oraz zwiększają zaufanie wewnątrz wspólnoty. Aktywność fizyczna stanowi istotną potrzebę charakterystyczną dla człowieka, którą w dużej mierze obecnie realizuje on poprzez sport.
Pamiętając o wymiarze politycznym i ekonomicznym sportu, należy zaznaczyć, że to właśnie w ramach społeczeństwa obywatelskiego najpełniej kreuje się możliwości uprawiania sportu.
To podmioty w formie stowarzyszeń i fundacji tworzą najsilniejsze (poza systemem publicznej edukacji) oparcie instytucjonalne i materialne dla uprawiania sportu przez szerokie rzesze ludzi w każdym wieku. Z drugiej strony sport stanowi istotny cel działalności dla połowy organizacji pozarządowych istniejących w Polsce, a dla blisko 40 % jest to cel najważniejszy. Tak więc sport jest zjawiskiem społecznym, które charakteryzuje się dużą zdolnością do przyciągania i skupiania ludzi w celu wspólnej gry, zabawy i rywalizacji. Ta sama siła sprawia, że ludzie oddolnie organizują się by wspólnie tworzyć warunki dla rozwijania dyscyplin sportowych. Sport jest nie tylko możliwością aktywnego wypoczynku, ale i biernej rekreacji w formie widowiska sportowego. Tego rodzaju widowiska przyczyniają się do wzmocnienia więzi między ludźmi i tworzenia poczucia wspólnej tożsamości, często skoncentrowanej wokół organizacji, czego dobitnym przykładem jest RTH „ZRYW”.
Wspieranie rozwoju sportu wpływa na wzmożenie kontaktów międzyludzkich oraz wzmocnienie kompetencji społecznych. Tak ważne we współczesnym świecie zjawisko zaufania społecznego może być tylko rozwijane poprzez częste kontakty interpersonalne i naukę działania na podstawie jasnych i klarownych reguł. Obecnie jednostka ludzka jest silnie uzależniona od innych, aby działać sprawnie musi ufać pozostałym członkom wspólnoty. Sport przyczynia się do nauki szacunku dla innych ludzi i jasnych reguł funkcjonowania. Aktywność fizyczna przejawiana grupowo przyczynia się do rozwijania społeczeństwa opartego na wzajemnym zaufaniu i umiejącego się samodzielnie organizować.
Orzegowska społeczność powoli, ale ewoluuje w kierunku kreowania zdrowego trybu życia. Dajmy jej narzędzia do działania, a poprzez rozwój uzdolnionej, ambitnej i charyzmatycznej młodzieży, otrzymamy potencjał tworzący nie tylko widowiska sportowo – kulturalne, ale świadomych i aktywnych mieszkańców, stanowiących nową jakość życia w tym regionie miasta.
Organizacja jakości szkolenia – podział środków
Na równi z rozbudową bazy sportowo – rekreacyjnej należy szczególną uwagę poświęcić podnoszeniu jakości szkolenia, a dokładniej jakości organizacji szkolenia.
Niestety, istnieje niepisany podział na gry zespołowe i konkurencje indywidualne.
Aby dokonać próby zjednoczenia środowiska, należy znaleźć zasadnicze tła konfliktu i na bazie dialogu oraz konkretnych ustaleń je zażegnać.
Według podnoszonych nieprawidłowości, kierowanych do przedstawicieli gier zespołowych, pada zarzut zawyżania w stosunku do komisji konkursowych, liczby zawodników biorących udział w rywalizacji sportowej.
Powinien w tym wypadku wystarczyć centralny, elektroniczny rejestr zawodników (wszystkich), z podstawowymi informacjami o nich: imię, nazwisko, pesel, data urodzenia, adres zamieszkania.
Przesyłany i weryfikowany drogą elektroniczną do WKSiR, z możliwością wglądu dla wszystkich podmiotów biorących udział w konkursach miejskich.
W bazie danych, byłyby zamieszczanie również, wyniki kilku podstawowych testów (np. skok w dal, bieg na 60m, podciąganie na drążku, tzw. brzuszki, itp. - do uzgodnienia), które mam przeświadczenie zdecydowana większość klubów prowadzi już w chwili obecnej, do celów weryfikacji postępów ogólnorozwojowych swoich podopiecznych.
Najlepszy, plus wylosowany zawodnik klubu w danej kategorii wiekowej, spotykaliby się w dorocznie organizowanej - w formie zabawy, czy też pikniku sportowego - Miejskiej Olimpiadzie Dzieci i Młodzieży.
Dobra zabawa, wiele walorów integracyjnych całego środowiska, a przy okazji możliwość weryfikacji kilku czynników stanowiących o poziomie szkolenia sportowego.
Na pierwszy rzut oka pomysł jest dość skomplikowany logistycznie, ale przy założeniu że większość klubów prowadzi już w chwili obecnej podobne praktyki, jest warty przeanalizowania i wprowadzenia ewentualnych korekt.
Druga rzecz to formuła przyznawania dotacji za punkty zebrane w rywalizacji sportowej.
Zarówno sposób obliczania, jak i jego skala nie są uniwersalnym środkiem oceny stanu posiadania rudzkiego sportu, a także nie do końca uwzględnia on specyfikę organizacji rywalizacji, przez dany związek sportowy.
Ocena będzie z perspektywy własnych doświadczeń i być może subiektywna, ale przedstawiona skala działań rzeczywista ze stanem faktycznym.
Aby zająć 7 miejsce w Śląskiej Lidze Mini - hokeja, należało rozegrać 6 turniejów eliminacyjnych (w każdym 3 mecze) oraz jeden finałowy (5 meczy). 4 miejsce w Śląskiej Lidze Mikrusów to liczba 12 meczy, z kolei 5 miejsce w Śląskiej Lidze Żaka Młodszego kosztowało nas udział w 24 meczach. W międzyczasie dwukrotne eliminacje do dwudniowych finałów Ogólnopolskiego Mini – hokeja, w którym wystąpiliśmy u boku drużyn z całej Polski, zajmując ostatecznie 11 miejsce (5 meczy).
50-tka dzieci regularnie brała udział w rozgrywkach na szczeblu Śląskiego Związku Hokeja na Lodzie, rywalizując dodatkowo w jego ramach z Łodzią, Oświęcimiem, Krakowem i Opolem.
Na mecze (szczególnie turniejach mini-hokeja) przychodzą setki rodzin stanowiących widownię oraz lokalne media. To ogromny kapitał promocyjny, ale i sportowy, gdyż pomimo braku klasyfikacji tych wydarzeń do centralnego kalkulatora, rywalizacja odbywa się w/g struktur związkowych, na najwyższym z możliwych poziomie.
Efekt punktowy wg przelicznika WKSiR równa się zero...
Wynik sportowy to efekt ciężkiej pracy na treningach. Jest bardzo ważny i niezbędny dla oceny stanu posiadania w danej dyscyplinie sportu. Jednak trudno porównać wartość setek dzieci biegających po boiskach piłkarskich, z osiągnięciami indywidualnymi. Tak jak brak wymiernego wyniku zespołowego nie wyklucza wyszkolenia w przyszłości gwiazdy, tak sukces indywidualny nastolatka nie gwarantuje wysokiego poziomu sportowego seniora.
Nie jest intencją, aby wywoływać kolejną polemikę w tym względzie. To jedynie wyrażenie poglądu, że obecne proporcje w zakresie przyznawania dotacji są zbyt duże ( przy założeniu, że przedstawiciele dyscyplin drużynowych wykażą rzeczywisty stan posiadania )
Hokej na lodzie – RTH „ZRYW” Ruda Śląska
Hokej na lodzie na poziomie elity to gra mentalności – to znaczy,że trzeba myśleć pozytywnie.
Jedna z najszybszych, najtrudniejszych i najpiękniejszych gier zespołowych.
Mała przestrzeń, ograniczona bandami wymaga od uczestników dużej koncentracji, bardzo dobrego opanowania jazdy na łyżwach, umiejętności władania własnym ciałem, kijem i krążkiem w ciągłym kontakcie z przeciwnikiem.
Z dziećmi i młodzieżą pracujemy nad:
rozwojem cech motorycznych ( szybkość, dynamika, wytrzymałość ), bezbłędną techniką, realizowaniem zadań taktycznych i umiejętnościami kombinacyjnymi, koordynacją i skoordynowaną reakcją,zachowaniem równowagi, umiejętnością precyzji i czucia krążka.
Ponadto: trening siłowy, zwinność, gibkość, rytmika, orientacja.
Szkolenie rozpoczyna się już dla 5,6 latków, wchodząc z wiekiem 8,9 lat w coraz większą specjalizację. 10 latkowie biorą już udział w regularnych rozgrywkach na szczeblu śląskim. Dopiero Centralna Liga Juniorów (20 lat), posiada ogólnopolski zasięg rywalizacji. Inne formy rozgrywek na poziomie krajowym, nie mają charakteru cyklicznego.
Liga seniorów posiada 2 klasy rozgrywkowe (ekstraliga oraz 1 liga), z zamiarem utworzenia 2 ligi.
Budżety drużyn ekstraligowych wahają się pomiędzy 1 a 5 milionów złotych.
Wbrew pozorom nie jest to droga dyscyplina sportu w Polsce i pomimo problemów na poziomie reprezentacyjnym, poczyniła od 4-5 lat spory skok jakościowy szkolenia.
Zdobywa również ogromną popularność w środowiskach amatorskich (ok.70 drużyn w Polsce).
To wynik budowy sporej liczby nowych lodowisk i wzrastającej na nich frekwencji amatorów łyżwiarstwa.
Nasze Stowarzyszenie skupia wokół siebie prawie 60 dzieci, z czego 50 bierze udział w rozgrywkach ligowych, posiadając do tego niezbędną licencję. Najstarszym rocznikiem jest 1999.
ZRYW nie ma możliwości organizacji naboru 12,13, 14- to latków, choć chętnych w tej mierze jest wielu. Wysoki poziom specjalizacji zamyka przed nimi drogę , a z tego co wiadomo są kluby w Rudzie Ślaskiej, które funkcjonując kilka lat, występują ze swoimi podopiecznymi w kategoriach juniorskich.
To najlepszy przykład na złożony i mozolny charakter naszego szkolenia. Efekty są jednak zauważalne. Pomimo problemów z okresem adaptacyjnym lodowiska w Orzegowie, jesteśmy pozytywnie oceniani w środowisku hokejowym nie tylko za walory organizacyjne, ale i sportowe.
Sezon zasadniczy i związany z nim trening specjalistyczny trwa 8 miesięcy. W naszym przypadku jest o 5 krótszy. Radzimy sobie. Współpracujemy ściśle z Polonią Bytom i GKS Katowice. Wspólnie trenujemy i gramy, nie płacąc za korzystanie z obiektów tamtejszych MOSiR – ów. To nieoceniona wartość, gdyż większość klubów oraz administratorów obiektów w innych miastach, żądałoby za tego typu dogodność sporych kwot (śr. ok. 200 zł godzina lodu).
Staramy się również dopomóc pewnym zjawiskom, które nie powinny dotyczyć organizacji sport w tak dużym mieście jak Ruda Śląska. Pozyskaliśmy sponsora na zakup bramek hokejowych z atestem, za prawie 9 tys. złotych, gdyż nie było możliwości rozgrywania zawodów na lodowisku w Orzegowie. Drugi komplet, niezbędny do rozgrywania meczy mini-hokeja wykonali sami rodzice (ok. 2 tys. złotych) Ponadto 3 lata temu zmontowaliśmy 5 solidnych ławek, które służą nie tylko hokeistom, ale wszystkim użytkownikom obiektu przy ul. Bytomskiej 15 (ok. 2 tys. złotych). We własnym zakresie organizujemy oznakowanie tafli lodowej, niezbędne do rozgrywania meczy (ok. 500 złotych).
Polski Związek Hokeja na Lodzie docenił naszą działalność, obdarowując sprzętem sportowym,
pochodzącym z puli środków Ministerstwa Sportu ( prawie 8 tys. złotych ) Z kolei Prezes PZHL nasze starania nagrodził darowizną na zakup sprzętu sportowego, w wysokości prawie 12 tys. złotych.
Pozyskujemy - w ramach umowy z MOSIR - środki za umieszczanie reklam na bandach lodowiska.
Oczywiście oprócz powyższych przykładów, zdobywamy sporo funduszy na wsparcie zadań miejskich, ze średnim, prawie 40 % udziałem własnym oraz na tzw. działalność bieżącą.
RTH „ZRYW” Ruda Śląska tworzy jedną wielką rodzinę. Dzieci, rodzice, Ich znajomi utożsamiają się z klubem. Celom integracyjnym służą m.in. pikniki sportowe, mecze hokejowe rodzice vs dzieci, czy też wspólne wigilie.
Przed nami kolejne wyzwania.
Lada dzień odbędzie się Walne Zgromadzenie Członków Stowarzyszenia. Zamierzamy podjąć odważne decyzje, o rejestracji działalności gospodarczej oraz ubieganie się o status Organizacji Pożytku Publicznego.
Pragniemy małymi krokami budować zaplecze finansowe, rozszerzając zakres działalności naszej skromnej bazy sportowej.
Istnieją również doraźne problemy natury organizacyjnej, jak: stałe dowozy dzieci na treningi w Bytomiu i Katowicach, brak zegara odmierzającego czas gry, niedoświetlona tafla lodowa, itp.
Staramy się im przeciwstawić, organizując na chwilę obecną 4 lampy uliczne z żarówkami o wartości ok. 2 tys. złotych.
Jak motto w pierwszym akapicie stanowi – należy myśleć pozytywnie, a ZRYW tej zasadzie hołduje.
Nie zrażają nas trudności, a wręcz mobilizują. Będziemy robić swoje nie oglądając się na innych, a także nie przejmując się tym, że nie wszystkim nasze byt jest na rękę.
Wizja rozwoju sportu województwa śląskiego
• wysoka świadomość wartości aktywności fizycznej wśród mieszkańców i powszechne uprawianie sportu;
• wysoka jakość bazy sportowej i usługi sportowe powszechnie dostępne dla mieszkańców niezależnie od wieku, płci, zamożności, stopnia sprawności fizycznej bądź innych cech;
• dobrze rozwinięte i dostępne szkolnictwo sportowe kreujące gwiazdy sportu na szczeblu krajowym i międzynarodowym;
• cykliczne organizowanie wydarzeń sportowych rangi krajowej i międzynarodowej;
• zapewnienie zrównoważonego rozwoju sportu godzącego wymiar gospodarczy sportu z wymiarem społecznym, dbałością o środowisko i ład przestrzenny.
Ruda Śląska ma szansę odnaleźć się w tych realiach, lecz wyłącznie przy odważnych i pozbawionych koniunkturalności decyzjach.
Nie róbmy zbyt wiele polityki przy sporcie, nie budujmy szklanych domów, szanujmy lecz nie grajmy historią. Twórzmy nowy rozdział rudzkiego sportu w atmosferze pozytywnej i nowoczesnej myśli, który będzie służył pokoleniom, a nie wybranym grupom tu i teraz.
Przytoczone propozycje mają charakter obiektywnej analizy z wątkiem subiektywnej oceny własnych dokonań. Nie wszyscy muszą się z tym zgadzać. Aczkolwiek jako osoba, która w sporcie przez duże „S” bywała, swój punkt widzenia staram się wyrażać dosadnie.
Jerzy Sobera
W opracowaniu wykorzystano założenia programowe „ Strategii rozwoju sportu w województwie śląskim do roku 2020”



